HISTORIE Z DUCHAMI , OPOWIEŚCI O DUCHACH,SPOTKANIA Z DUCHEM,ZOBACZYŁEM DUCHA,WIDZIAŁEM DUCHA,


               DUCHY ZJAWY I ZJAWISKA NIE WYTŁUMACZALNE HISTORIE O DUCHACH I ŚWIADKACH KTÓRZY PRZEŻYLI SPOTKANIA Z DUCHAMI

Twoja historia

zmora

2011-10-19 14:36:46, komentarzy: 2

Ola ma dla nas dosyć osobistą historię , która jednak dużo nam mówi o zachowaniach zmór i duchów.


Zmora.
Czy znacie wszyscy historie na temat kobiet ktore siadaja na kims kto spi na wznak i dusi? Pewnie tak. Moj chlopak mial pewna przygode, kilka lat temu kiedy wrocilismy z poprawin wesela, troszke wypici, bylo wszystko dobrze, nie rozmawialismy o zmarlych nie rozmawialismy o Jego zmarlej dziewczynie, raczej mielismy dobre humory. Kiedy juz zasnelismy, obudzil mnie straszny krzyk, oczywiscie przerazona sie przebudzilam, a tam moj chlopak stal nad moim lozkiem i krzyczal strasznie. Myslalam ze mial zly sen staralam sie go uspokoic, ale on sie tylko opanowal, polozyl obok mnie i przytulil, jednak nadal sie strasznie trzasl. Kiedy zapytalam na drugi dzien co sie stalo wtedy w nocy, odpowiedzial ze zamiast mnie zobaczyl swoja dziewczyne, ktora bardzo dawno temu popelnilam samobojstwo. Powiedzial ze starsznie wrednie na niego patrzyla. Nie potrafie tego zrozumiec, dlaczego ona sie mu pojawila wtedy, dlaczego tak patrzyla na niego, przeciez sie kochali i byli razem bardzo szczesliwi.

czytaj więcej »

nawiedzony szpital

2011-10-19 14:35:37, komentarzy: 1

Witajcie.

Trochę czasu minęło od naszego ostatniego wpisu pisanego w naszym imieniu. Na szczęście nie zmarnowaliśmy go i jesteśmy spałnieni bo upłynął ona nam na nieustannych podróżach po kraju, zwiedzaniu miejsc opuszczonych zapomnianych i .... nawiedzonych. Ostatnia nasza wyprawa to opuszczony Zakład Psychiatryczny w Owińskach (wlkp.). Wizyta była bardzo udana lecz niestety ze zdjęć niewiele się zachowało przez najzwyklejszą złośliwość rzeczy martwych. Sam szpital robi piorunujące wrażenie. Zespół kilku podupadłych budynków z czerwonej cegły w samym środku parku sprawia wrażenie godne najlepszych horrorów. Trudno jest się tam dostać , bo teren otoczony jest płotem ale przy sprzyjających warkunkach da się to osiągnąć. Stan budynków nie jest jednak idealny ale klimat w nich panujący dokonale rekompensuje brak wyposażenia. Podczas całej naszej wędrówki po dużych , kilkupiętrowych gmachach towarzyszyło nam wrażenie, że nie jesteśmy tu sami. Dało się przyzwyczaić do odgłosów kroków czy strzępków rozmów usłyszanych piętoro niżej czy dochodzących zza zamkniętych drzwi. Cały czas towarzyszyło nam uczucie, że jednak nie jesteśmy tutaj mile widziani. Najciekawszą częścią są piwnice. Długie , ciemne tunele , które nawet dla nas były zbyt nieprzyjemne by dłużej w nich pozostać. Oczywiście powrócimy tam nie raz by dokładniej zbadać sprawę owych głosów, i postaci raz po raz widzanych w pustych oknach sal , w których niespełna 60 lat temu przebywali chorzy psychicznie. Także was zachęcamy do odwiedzenia Owińsk ... i nie tylko. Może znacie jakieś waszym zdaniem nawiedzone miejsca ? Chętnie posłuchamy waszych propozycji.


A samą historię owego opuszczonego szpitala można bez problemu znaleźć w internecie. Zachęcamy was do poszukiwań ciekawostek związanych z tym miejscem , bo jest ich naprawdę dużo.

czytaj więcej »

dom

2011-10-19 14:34:37, komentarzy: 1

Chciałabym przedstawić krótką historię dotyczącą złego przydażenia przeze Mnie i moje przyjaciółki.


Mieszkam w małym miasteczku przed a raczej za Szczecinem .
W któreś lato ( byłam wtedy w 6 klasie ) wybrałyśmy się do domu ,
mówiliśmy na niego Dom Karwackiego , ponieważ ludzie którzy tam mieszkali mieli tak na nazwisko . Dom stał opuszczony i rozwalony .
Był to niegdyś piękny domek ale ludzie ( po śmierci właścicieli ) zaczęli Go demolować ... a więc przy drodze jest wejście i od razu widać schody drzwi nie ma , pod schodami olbrzymia dziura i okna zabite deskami . Z tyłu domu była wielka szopa z olbrzymim otworem w ścianie , i pole a na końcu grusza i plaża .
Gdy wybrałyśmy się w tamto miejsce to dzień był słoneczny nie było mowy , żeby zaczęło padać ... poszliśmy do domu na górę na piętro i nic się nie działo w szopie też . Więc udaliśmy się na pole przy gruszy . Były tam takie trzy pieńki bo ściętych drzewach więc na nie usiadłyśmy. Zaczęłyśmy rozmawiać o Karwackich i o śmierci i o naszych przydarzeniach na temat duchów ( wszystkie prawdziwe ! ) , po jakiś 10 minutach zaczęło wiać i natoczyły się ciemnie chmury . Chciałyśmy stamtąd pójść bo dziwnym trafem zanosiło się na burze i wydawało się nam że ktoś na nas patrzy bo gdzie nie gdzie któraś z nas widziała przenikającą czarną postać .
Gdy tak szłyśmy w pełni strachu i stałyśmy nie daleko szopy to obejrzałyśmy i ujrzałyśmy trzy postacie siedzące na pieńkach zaczęłyśmy w popłochu biec . Gdy wracaliśmy każda każdej się pytała jak wyglądały postacie , i wszystkie widziały to Samo . Pierwsza postać nie była wielka i miała kaptur w kolorze ciemnej czerwieni a pozostałe dwie czarne.
Na drugi dzień pytałam się Mojej mamy o Karwackich i dowiedziałam się że tych dwoje państwa miało syna i córkę ale syn wyjechał . Rodzice zmarli , córka się wyprowadziła i stał tak ten dom kilka ładnych lat. A potem dowiedziałam się jeszcze ważniejszej rzeczy a mianowicie takiej że mojej przyjaciółki Oli babcia była zaręczona z Karwackim ale jej babcia nie chciała z Nim być bo Go nie kochała. Wszystko co mówię to naprawdę i nadal boję się tam chodzić bo mamy nadal dziwne wrażenie jakby po tym domu wciąż ktoś chodził . To wszystko prawda już tak się nie dzieję , ale gdy tylko jest na ten temat namiastka czyli o ich śmierci to w domu robi się strasznie dziwna atmosfera 

czytaj więcej »

duchy

2011-10-19 14:33:20, komentarzy: 0

Pewnej nocy 23.06 , dzień przed moimi urodzinami , nocował u mnie chłopak. Przed snem wypiłam dwa piwa to niedużo wiec to co widziałam nie było skutkiem alkoholu . Położyliśmy się spać około godziny 01.00. Pamiętam, że było bardzo ciepło na dworze i niebo pełne gwiazd , budziłam się co chwile w nocy.  Po chwili poszłam do toalety jak wróciłam pamiętam ze drzwi od mojego pokoju zamykałam na patent , poszłam spać , około godziny 04.30 obudziło mnie strasznie głośne i szybkie stukanie , obudziłam chłopaka pytając wystraszona co to , rozmawiał ze mną. Mówił, że nie wie, że mam się położyć spać. Zapytałam go czy okno jest zamknięte, odparł, że tak , nagle zauważyłam ze szklane drzwi od szafy pod telewizorem otwierają sie i zamykają bardzo szybko. Właśnie to wywołało te mocne stukanie obróciłam głowe i zobaczyłam ze drzwi które zamykałam na patent są otwarte na rozcież , na dworze strasznie wiało i padał deszcz , gdzy zamknęłam drzwi dalej wiał wiatr a gdy przekręciłam patent wszystko ucichło , nie wiem co to było ale było to dziwne i straszne. Przypomniało mi to wydarzenia z filmu Paranormal Aktivity. Rano mój chłopak nie pamiętał, że ze mną rozmawiał , boję się. 2 dni potem przed snem słyszałam szum wiec spałam przy włączonym telewizorze nie wiem co będzie tej nocy ...

_____

czytaj więcej »

linia

2011-10-19 14:32:13, komentarzy: 0

Wraz z moja koleżanką przechadzałyśmy się obok domu naszego kolegi.Było to na wsi w zeszłe wakacje.Przez drogę,w poprzek jest linia,namalowana farbą koloru brązowego.Droga ciągnie się przy lesie.Dom kolegi jest prawie w tym "gąszczu".Moja koleżanka, uważała zawsze,że to chłopaki ze wsi namalowali dziwną linię.Zwykle bawiłyśmy się przy niej.Tego dnia postanowiłyśmy - nie wiem do dziś dlaczego i po co - narysować obok własną krechę.Po zrobieniu tego,poszłyśmy się przejść po lesie.Opowiadałyśmy sobie straszne historyjki.gdy ominęłyśmy teren z NASZĄ linią,nagle piła łańcuchowa,którą sąsiad ciął drzewo ucichła.Nie jechały już żadne samochody ani traktory. Zaczął również wiać wiatr.Doszłyśmy po chwili do strumyczka przy drodze.Nagle nie wiadomo z skąd rozległ się dziwny krótki dźwięk,którego nie potrafię napisać.Chciałam się roześmiać,ale koleżanka pisnęła głośno i zaczęła biec w stronę wsi.Pobiegłam za nią.Gdy tylko przekroczyłyśmy obydwie linie,musiałyśmy usunąć się z drogi samochodowi,który wyjechał znikąd.piła łańcuchowa znowu się "odezwała".Gdy spytałam ją o co chodziło,powiedziała mi,że zobaczyła czarną postać,która niewiarygodnie szybko sunęła w powietrzu za nimi.Wiem,że możecie nie uwierzyć.Ja też nie uwierzyłam.Gdy namówiłam ją,by jeszcze raz tam poszła ze mną,i ja zobaczyłam jak KILKA czarnych postaci wychodzi z lasu.Potem działy się równie dziwne rzeczy,jak pojawienie się kota w zamkniętym pomieszczeniu.Nie mam pojęcia o co chodziło...

czytaj więcej »

opowieść ciotki

2011-10-19 14:31:01, komentarzy: 0

Moja ciocia opowiadała mi że gdy miała 5 lat jej mama (czyli moja Babcia) urodziła moją mamę, po kilku miesiącach miał być chrzest. Mieszkali i mieszkają w mieście lecz na ten chrzest mojej mamy pojechali do mojej prababci gdzie był tylko 1 pokój bo to dość stary domek i gdy mieli już wszystko przygotowane np.: ubranka, kocyk itp. poszli spać i właśnie wtedy moja ciocia się przebudziła i zobaczyła dziwną postać która miała błyszczące oczy i wiązała i gniotła te przygotowane rzeczy i rzekła do mojej cioci -Chodź! Pomóż mi! a moja ciocia przypominam że miała 5 lat schowała się pod prześcieradło i zamknęła oczy. Gdy rano wszyscy wstali moja babcia i prababcia nie wiedzieli co się stało, a moja ciocia nic nie powiedziała. Teraz Uwaga to podobno była mojej babci ciotka która zmarła, a czemu tak postąpiła? Podobno gdy moja babcia była niemowlęciem ta ciotka chciała ją mojej prababci odebrać bo chciała mieć córkę, a miała syna. Możliwe że dlatego tak się stało ale moja ciocia powiedziała to dopiero po 31 latach! To jest prawda! Ale czemu tak się stało?

______

czytaj więcej »

ojciec

2011-10-19 14:30:09, komentarzy: 0

Beata spała u swojego chłopaka, miała 17 lat. Spali razem. Nagle zaczęła słyszeć jakieś głosy, stukania i jakby odgłosy stawiania kroków na korytarzu. Beata wystraszyła się nie na żarty , obudziła swojego chłopaka i zdała mu cała relację . Ten wyszedł na korytarz i nikogo tam nie zastał ! Po chwili oboje zasnęli. O godzinie 4 rano znowu obudziło ją jakby wołanie: 
"Sebastian, chodź tutaj , przynieś mi narzędzia". Beata o mało nie zemdlała ze strachu. Wsadziła słuchawki w uszy, włączyła na cały głos muzykę w mp3 i zasnęła. Na drugi dzień opowiedziała całe zdarzenie mamie swojego lubego. Okazało się, że głos należał do jej zmarłego ojca, który naprawiając zawsze swój samochód wołał swojego wnuka, żeby przyniósł mu narzędzia. Warto wspomnieć, że ów Pan zmarł 2 miesiące wcześniej ... Historia na faktach .

czytaj więcej »

duch kobiety

2011-10-19 14:27:19, komentarzy: 0
To stało się ponoć naprawdę. W jednej z małych miasteczek w zachodniopomorskim był stary opuszczony, spalony, betonowy budyneczek. Ludzie w mieście go omijali gdyż był on nawiedzony. Pewnego dnia do miasta przyjechała kolonia blisko 20 osób. Pewnego wieczoru dwie młode dziewczyny usłyszały o owym budyneczku. Ponoć kiedyś żyła tam szalona kobieta która kiedyś spaliła swoje dzieci, męża oraz kilkanaście innych osób a sama umarła ze starości. Mówiło się ze kobieta wychodziła przed śmiercią co dzień na dwór z latarnią na ropę naftową i że co dzień widać jej ducha przechadzającego się po jej osiadłości otoczony metalowym wysokim płotem. Dwie nastolatki słynące ze swej odwagi wśród rówieśników postanowiły tam wejść. Wyrwały się w środku nocy z ośrodka i poszły w stronę tego budyneczku. Po dotarciu na miejsce przeskoczyły przez płot i poszły w kierunku domku. Po wejściu do środka i zaczęły zwiedzać. Nagle zaczął wiać wiatr który zatrzasnął drzwi. Obie dziewczyny zlękły się i zbiegły do drzwi próbując je otworzyć. Nagle usłyszały czyjeś kroki, które były coraz głośniejsze. Dziewczyny nadal próbowały otworzyć drzwi ale były za grube i za ciężkie aby je ruszyć ręcznie. Po kilku chwilach dziewczyny ujrzały blada na półprzezroczystą postać starszej kobiety z latarnia w ręku. Uciekły do piwnicy tam znalazły okno w ścianie którym mogły uciec. Jednak było ono za małe oby obie by się mogły zmieścić. Na szybko postanowiły że jedna podsadzi drugą a gdy ta się wdrapie pomoże koleżance. Jednak gdy jedna wdrapywała się znów usłyszały kroki. Gdy pierwsza z nich była już na górze chciała złapać koleżankę za rękę znikąd zjawił się duch kobiety porwał dziewczynę i odrzuciła ja od ściany. Druga zdołała uciec. Gdy była pod płotem usłyszała przeraźliwy krzyk swej koleżanki. Co sił pobiegła w stronę ośrodka gdzie były zakwaterowywane. Przerażona i zapłakana zaczęła walić w drzwi aż otworzył jej kierownik ośrodka. Dziewczyna wszystko opowiedziała. Natychmiast wszyscy poszli we wskazane miejsce. Nic nie znaleźli prócz ruin. Nagle dziewczyna zaczęła krzyczeć z bólu i tarzać się na ziemi. Zza jej bluzy uchodził dym i unosiła się woń spalonego ciała. Dziewczynie ściągnięto bluzę. Na plecach miała wypalony napis " Ty będziesz kolejna". Wszyscy uciekli do ośrodka skąd wezwano karetkę. Rano kierownik jak i cała kolonia poszła odwiedzić swoją koleżankę. Na sali jednak znaleziono jej spalone i powieszone na wbitym w sufit haku ciało. Na ścianie było napisane krwią "jej koleżanka skończyła tak samo" Po tym zdarzeniu wokół opuszczonego domu postawiono jeszcze wyższy płot z betonu. Ciała drugiej nie znaleziono nigdy. A co z Duchem kobiety ponoć dalej krąży i czeka na kolejne ofiary do spalenia.
______
czytaj więcej »

moja historia

2011-10-10 17:55:35, komentarzy: 5

niewiem czy zwariowałam,ale kiedyś jak byłam sama na strychu to zobaczyłam postać mężczyzny ,przypominało to mgłe,ale wyrazie było widać zarysy człowieka.Niewiem co mam o tym myśleć,nigdy wiecej nie miałam takich przeżyć.

 

czytaj więcej »

Witamy na duch.manifo.com

2011-10-10 17:29:17, komentarzy: 4
czy wierzysz w duchy? 
 
 
czytaj więcej »

Wyszukiwarka

Strony internetowe dla firm - szybko i za darmo!